Na tej stronie będziemy zamieszczać tytuły książek przez nas polecanych. Zamieszczamy recenzje z książek w języku polskim a także w języku angielskim jeśli dotyczą spraw polskich i uważamy, że warto je przeczytać,
Zapraszamy do wypożyczania polecanych książek w bibliotekach miasta Toronto za pomocą Katalogu Internetowego.
15 lipca 2009
My Two Polish Grandfathers: And Other Essays on the Imaginative Life, Witolda Rybczynskiego.
My Two Polish Grandfathers: And Other Essays on the Imaginative Life autorstwa Witolda Rybczyńskiego jest zbiorem dziewięciu esejów, wydana przez wydawnictwo Scribner w tym roku. Autor opowiada o swoich przodkach, ze szczególnym uwzględnieniem biografii swoich dwóch dziadków – zarówno ze strony ojca, jak i matki. Niełatwy temat dziejów z okresu wojny relacjonuje w szczery i bezpośredni sposób, a jednocześnie wzruszająco delikatny.
Książka rozpoczyna się biografią rodziców Rybczyńskiego ze szczególnym podkreśleniem okresu tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej, gdy ci młodzi wówczas ludzie zapałali do siebie wielką miłością. Na przeszkodzie tego związku mogłyby stanąć braki finansowe młodzieńca, początkujacego inżyniera elektryka, pragnącego poślubić piękną córkę bankiera. I tu właśnie ukazana jest szlachetność jej ojca, który nie tylko że udziela swojego błogosławieństwa młodej parze, ale też zabezpiecza ich finansowo. W książce nie brak jest opisów sytuacji tak niebezpiecznych, że aż grożących utratą życia, gdy czytając, wstrzymuje się oddech i stara się dowiedzieć jak najszybciej, czy wszystko zakończyło się pomyślnie.
Książka naprawdę jest warta przeczytania. Dobrze byłoby, aby wkrótce ukazała się w tłumaczeniu na język polski. I jeszcze kilka słów o autorze, którego biografia jest także niezwykle ciekawa, gdyż urodził się poza granicami Polski w Szkocji, w Edynburgu, a następnie wyjechał wraz z rodzicami i bratem do Quebecu. Obecnie jest bardzo znanym architektem i profesorem Uniwersytetu Pensylwanii.
– Lidia Dąbrowska
27 lipca 2009
Na wsi wesele, Marii Dąbrowskiej oraz
A country in the moon: travels in search of the heart of Poland, Michael Moran.
Właśnie skończyłam czytać dwie ciekawe książki na temat Polski. Jedna, to krociutkie (moze 60 stron) opowiadanie Marii Dabrowskiej pt. “Na wsi wesele”. Często je wspomina w swoim Dzienniku, skarży się, że słluchowisko źle nagrane, że nie tak głos sobie wyobrażała czytający „Wesele” itp. Pojechała kiedyś na wieś na wesele córki dawnej służącej i to ją zainspirowało do napisania o weselu i wsi w początkach lat 50-tych. To już kawałek historii. Czasy tworzenia PGR-ow, czasy gdy cała wieś uczestniczyła w przygotowaniach do wesela, gdy się przygotowywało jedzenie przez parę dni i nocy (!), gdy goście spoza wioski spali u sąsiadów państwa młodych. Sama byłam na wiejskim weselu gdy miałam 12-13 lat i też bardzo mile to wspominam, tę polską wieś, jakiej już nigdzie się pewnie nie znajdzie.
———-
Druga ksiazka, polecona mi przez Justyne L., jest napisana (o zgrozo!) po angielsku, ale też 100% na temat Polski. Autor, Michael Moran, Australijczyk, przyjechał do Polski, do pracy, w ciekawych czasach – początku lat 90-tych, a dopiero teraz, niedawno napisal “A country in the moon. Travels in Search of the Heart of Poland”. Pięknie napisana książka, mniej o jego życiu w naszej ojczyznie, a bardziej o historii i geografii Polski. Prawdziwa kopalnia różnych informacji. Dużo nowych rzeczy dowiedziałam na temat historii kraju. Moran pisze o wszystkim: o kupnie Malucha, o Wandzie która Niemca nie chciała, o bitwie pod Grunwaldem (inaczej niż nas w szkole uczono
), o Smoku wawelskim i o Syrence, o Szopenie, o polskim Lwowie, o Zubrowce nawet. Oto pare przykładowych tytułóow rozdziałów książki:
Frycek and the prism of reminiscence
Vistula – Of dragons, martyrs and lovers
Warsaw the Phoenix
Vistula – Teutonic Knights and Cherry Liqueur
The lost domains
A skad ten ciekawy tytul? Cytat z Edmunda Burke’a:
„Poland might be, in fact, considered as a country in the moon” (1772)
Książka, jak już wspomniałam, to kopalnia wiedzy o Polsce, idealna żeby polecać obcokrajowcom. Ja mam jedno male „ale”. Tak bym chciała przeczytac coś o Polsce łatwego i przyjemnego, coś w stylu „A year in Provence”, o codziennym życiu wśród Polakow (a gdyby jeszcze główny bohater był czarny, jak w filmie „Francuski numer”, to dodatkowo bym się ucieszyła). Do tej pory przeczytalam 3 książki na temat życia w Polsce i tylko ksiaża Steffena Moeller’a znajduje sie mniej wiecej w tej kategorii. Gdyby ktoś kiedyś się natknął na opis życia obcokrajowca mieszkającego w Polsce, to byłabym wdzięczna za informację.
Obie książki znajdują się w bibliotekach torontońskich.
– Grażyna Sanchez


Podpisuje sie na liscie polecajacej Country in the Moon. Dla wszystkich z nas ktorzy maja niedosyt podrozownia po Polsce przed wyjazdem na emigracje, ksiazka ta daje duzo przyjemnosci w przypominaniu sobie faktow historycznych tak jak i w rozczytywaniu sie w informacjach i anekdotach dotyczacych glownych lub mniej znanych atrakcji i zakatkow Polski oraz roznych osobistosci z nimi zwiazanych. Dla przykladu, Zagan. Zamek (Sagan) w Zaganiu nalezal w swoim czasie do rodziny Talleyrand-Perigord (tak, rodziny tego wielkiego diplomaty francuskiego) i zrzeszal owczesnych eminentow ze swiata muzyki i literatury (F. Liszt, G. Verdi). Do konca II Wojny Swiatowej byl suwerenna czescia Francji na terenie Slaska. Jezeli pamietamy film Wielka ucieczka z Steve McQuinn to wlasnie w okolicy Zagania istnial ten slynny oboz jeniecki Stalag Luft III z ktorego dokonana zostala przemyslna ucieczka pilotow alianckich. Albo taka ciekawostka, ze malarka, portrecistka (uznana! w XVIII wieku) Elizabeth-Louise Vigee-LeBrun “przepowiedziala” smierc naszego krola Stanislawa Augusta, ktory zmarl na udar mozgu.
Autor jest bardzo dobrym i dowcipnym obserwatorem polskiej rzeczywistosci od wczesnych lat 90-tych. Czuje u niego autentyczne zainteresowanie naszym krajem, zapoczatkowane muzyka Chopina, stopniowo narastajace sytuacyjnie a nastepnie spotegowane elementem osobistym w postaci ukochanej Zosi, teraz zony autora. Autor dodaje lekkosci swojej ksiazce poprzez kolorystyke narracji ale wpada nieuniknienie w powage i ciezar naszej polskiej historii. I nawiazujac do “ale” w komentarzu Grazyny to ma ona pewnie racje mowiac ze brakuje nam ciagle “lekkiej ksiazki” o codziennym zyciu w Polsce. Tylko, czy taka ksiazka jest w ogole mozliwa zeby nie popasc w kategorie powierzchownej, frywolnej, czy tez nieakuratnej? Czy nie wydaje sie nam, ze nas Polakow mozna zrozumiec tylko poprzez pryzmat naszych dziejow? A czy cudzoziemiec chcacy o nas napisac moze to zrobic bez uwzglednienia naszej historii ktora bedzie karmiony przy kazdym polskim stole? Czas na zmiane menu? Ale jak bedzie smakowac kapusta bez kminku, dla urozmicenia podana z tarragonem?
Bardzo ciekawy opis ksiazki i zachecajacy do jej przeczytania. Zdaje sobie sprawe jak malo znam Polske i jak bardzo bym chciala popodrozowac po Polsce, a wiec chyba powinnam przeczytac ksiazke Morana.